Kiedy potrzebna jest formalna zgoda adresata i nadawcy
Prawo chroni nie tylko treść przekazywanych przez Internet informacji, ale również dane osobowe uczestników, dane o: przeglądanych stronach internetowych, obrazujące czas i częstotliwość połączeń, umożliwiające lokalizację geograficzną uczestników rozmowy, o numerze IP.
Coraz częstszą praktyką wśród użytkowników portali społecznościowych, w szczególności wśród osób znanych staje się publiczne udostępnianie treści nadesłanych do nich prywatnych wiadomości. Dla przykładu, adresat poruszony treścią obraźliwej korespondencji prywatnej, poszukując sprawiedliwości lub chcąc napiętnować nadawcę, publicznie udostępnia ją na portalu społecznościowym. Każdy użytkownik portalu może więc się z nią zapoznać, a następnie dokonać „cyber-linczu" na nadawcy.
Czy ten powszechny proceder jest zgodny z prawem?
Ochrona komunikowania się
Konstytucja z 1997 r. przewidziała w art. 49 ochronę komunikowania się. Zgodnie z nim: „Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony." Chociaż dane przekazywane za pomocą portali społecznościowych mogą być postrzegane jako funkcjonujące na marginesie konstytucyjnie chronionych form aktywności człowieka, nie ma uzasadnionych powodów, które pozwalałyby oderwać komunikowanie się przez Internet od sfery wolności i ochrony praw podmiotowych. Co więcej,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta